Podczas wywrotki łodzi motorowej siedem osób wpadło do wody, jedna z dziewczynek została uwięziona w kabinie – poinformowała PAP mł. asp. Ewelina Gryszpan z biura prasowego szczecińskiej policji. 9-latki nie udało się uratować. Do wypadku doszło w sobotę na jeziorze Dąbie, na wysokości Orlego Przesmyku.

Do wypadku doszło w sobotę około południa. Pierwsze doniesienia dotyczące wypadku łodzi motorowej na jeziorze Dąbie wskazywały na to, że przy wywrotce łodzi osiem osób wypadło za burtę. 9-latka wydobyta spod łodzi, była przez godzinę reanimowana, ale bezskutecznie.

Mł. asp. Gryszpan poinformowała PAP, iż przy wywrotce łodzi siedem osób z niej wypadło. „Gdy na miejsce wypadku dotarli policjanci i ratownicy WOPR, otrzymali informację, że w przewróconej łodzi, w kabinie znajduje się jeszcze dziecko. Policjanci zanurkowali i wydobyli dziewczynkę” – powiedziała PAP Gryszpan.

„U dziecka doszło do zatrzymania krążenia, do zatrzymania oddechu. Dziecko było reanimowane przez zespół ratownictwa medycznego w karetce i zespół lotniczego pogotowia ratunkowego, które też było obecne na miejscu. Niestety, pomimo godzinnej reanimacji nie udało się przywrócić czynności serca u dziecka” – podała rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Paulina Targaszewska.

Według informacji przekazanych przez Targaszewską z grupy podjętych z wody osób 6-letnia dziewczynka z urazem kończyny górnej, barku została zabrana do szpitala razem z 40-letnią mamą, która doznała urazu głowy i barku. 6-letni chłopiec miał otarcia i do szpitala pojechała z nim 36-letnia kobieta.

Policja poinformowała, że sternik w chwili zdarzenia był trzeźwy.

Na miejscu wypadku prowadzone są czynności dochodzeniowe. Trwają prace przy wydobyciu motorówki.

Źródło: PAP