turk stream 03 / portal stoczniowy

Rosyjski koncern energetyczny Gazprom poinformował, że 19 listopada zakończono budowę dwóch nitek gazociągu Turk Stream biegnącego przez Morze Czarne. Podczas uroczystości polecenie zespawania ostatniego elementu wydali prezydenci Rosji i Turcji: Władimir Putin oraz Recep Tayyip Erdogan.

Może Cię zainteresować:

LNG z Rosji płynie do Brazylii. Novatek dostarczył pierwszy ładunek

LNG z Rosji płynie do Brazylii. Novatek dostarczył pierwszy ładunek

Zakończono budowę podmorskiego odcinka gazociągu Turk Stream przez Morze Czarne. Szef Gazpromu Aleksiej Miller zapowiada, że błękitne paliwo popłynie nim pod koniec przyszłego roku. Czytaj dalej
Oznacza to, że budowa gazowego połączenia pomiędzy Rosją i Turcją wkracza w końcowy etap. Prezes Gazpromu Aleksiej Miller mówi, że roboty związane z budową gazociągu przebiegają sprawniej niż zakładano w pierwotnym harmonogramie. Jak już pisaliśmy na Portalu Stoczniowym, początkowo planowano, że budowa podmorskiego odcinka gazociągu Turk Stream zostanie ukończona dopiero w grudniu. Szef rosyjskiego giganta energetycznego zapowiada, że nowym gazociągiem przez Morze Czarne błękitny surowiec popłynie pod koniec przyszłego roku.

To również nowa informacja. Jeszcze w październiku rosyjski minister energetyki Aleksander Novak mówił, że transport gazu ziemnego za pośrednictwem dwóch nitem gazociągu Turk Stream rozpocznie się na początku 2020 roku. Pisaliśmy o tym na Portalu Stoczniowym.

Przypomnijmy: Turk Stream to gazociąg biegnący przez Morze Czarne z Rosji do Turcji. Połączenie składa się z dwóch nitek. Gaz, który będzie płynął jedną z nich, jest w całości zarezerwowany dla Turcji. Z kolei nitką drugą surowiec ma być dostarczany do krajów Europy południowej oraz południowo-wschodniej. Jeszcze nie wiadomo, jaki będzie lądowy przebieg drugiej nitki gazociągu. Każda z nitek ma przepustowość 15,75 mld m sześc. gazu rocznie.

Może Cię zainteresować:

Gazprom i Shell pracują nad koncepcją terminala LNG nad Bałtykiem

Gazprom i Shell pracują nad koncepcją terminala LNG nad Bałtykiem

Zakończono budowę podmorskiego odcinka gazociągu Turk Stream przez Morze Czarne. Szef Gazpromu Aleksiej Miller zapowiada, że błękitne paliwo popłynie nim pod koniec przyszłego roku. Czytaj dalej
W październiku rosyjski minister energetyki Aleksander Novak mówił, że pod uwagę brane są różne opcje w zakresie lądowego przebiegu drugiej nitki Turk Stream. Jedna z możliwości zakłada, że gazociąg pobiegnie przez Grecję do Włoch, druga – że nitka będzie szła przez Serbię, Węgry i Bułgarię do Austrii. Szef rosyjskiego resortu energetyki podkreślał, że poprowadzenie gazociągu do Austrii jest dla Rosji priorytetowe.

Za budowę podmorskiego odcinka gazociągu odpowiadała szwajcarska spółka Allseas Group. To światowy lider w tej branży. Do budowy gazociągu Turk Stream spółka wykorzystała specjalistyczny statek Pioneering Spirit. Jednostka ma 477 m długości i 124 m szerokości i jest największym na świecie statkiem tego typu. Tej samej firmie zlecono wykonanie robót związanych z budową podmorskiego odcinka gazociągu Nord Stream 2.

Długość każdej z rur biegnących przez Morze Czarne to 1 090 km. Gazociąg wchodzi do morza w pobliżu rosyjskiego miasta Anapa. Z kolei na terytorium Turcji wyjście na ląd znajduje się w pobliżu miejscowości Kiyikoy. Tam też obecnie budowany jest terminal odbiorczy. W sumie budowa gazociągu ma kosztować od 6 do 7 mld euro.

Podpis: am

Energetyka morska – więcej wiadomości na ten temat znajdziesz tutaj.