Fot. Twitter

Na Pacyfiku, u południowego wybrzeża Kalifornii, zatonęła w niedzielę łódź, którą prawdopodobnie przemycano ludzi do USA. Jak poinformowały władze, zginęły cztery osoby; 25 rozbitków udało się uratować. Wszyscy trafili do pobliskich szpitali.

Do wypadku doszło na wzburzonym ocenie około 9:56 czasu lokalnego w pobliżu San Diego. Potężne fale przewróciły i rozbiły na kawałki drewnianą łódź motorową. Według amerykańskich służb takie jednostki wykorzystują głównie przemytnicy do nielegalnego przewożenia ludzi z Meksyku do Stanów Zjednoczonych.

Rzecznik U.S. Coast Guard poinformował, że załogi jednostek nawodnych i powietrznych nadal patrolują obszar, gdzie zatonęła łódź przemytnicza, w poszukiwaniu innych potencjalnych rozbitków.

Szpitale Sharp Memorial Hospital i Sharp Grossmont Hospital zgłosiły przyjęcie ośmiu pacjentów z wypadku, z obrażeniami pochodzącymi głównie od uderzeń w skały znajdujących się w oceanie. Oczekuje się, że trzech pacjentów z Sharp Grossmont Hospital zostanie wypisanych, podczas gdy pozostali pacjenci znajdują się w stanie stabilnym.

Fot. Denis Poroy/AP

Rzecznik UC San Diego Medical Center, Hillcrest poinformował o przyjęciu ośmiu pacjentów, z których trzech było pacjentami urazowymi, reszta pacjentów została wysłana na oddział ratunkowy.

Warunki pogodowe, przez które łódź przemytników się rozpadła, utrudniały działania ratunkowe. Były tam kilkumetrowe fale, niskie chmury i padał deszcz.

W niedzielę wieczorem rzecznik U.S. Coast Guard poinformował, że w zdarzeniu brało udział 29 osób, z czego cztery osoby nie żyją, jedna osoba jest w stanie krytycznym, a 24 osoby są w stanie stabilnym.

Źródło: abc NEWS/PAP