Fot. Bruno Thevenin/AP

Ponad 1400 uchodźców przybyło w niedzielę na włoską wyspę Lampedusa na pokładzie kutra i 13 łodzi – podały lokalne władze. Oznacza to znaczne nasilenie fali migracyjnej z wybrzeży Afryki. Sytuację tę ma omówić rząd Włoch.

Na ostatniej, 14. łodzi, która dotarła na wyspę od świtu, było 89 uchodźców.

Przed południem do Lampedusy zbliżył się kuter rybacki, na którym było 398 osób różnej narodowości, wśród nich 24 kobiety i sześcioro dzieci. Jednostka uległa awarii w odległości trzech mil morskich od brzegów wyspy. Uchodźców zabrały z pokładu motorówki kapitanatu portu i Gwardii Finansowej.

Wcześniej na wyspę przypłynęły dwie duże łodzie. Na pokładzie pierwszej było 325 uchodźców, na drugiej znajdowało się około 100 osób, a wśród nich noworodek.

Zawinęły także mniejsze łodzie pełne ludzi.

O zwołanie pilnej narady przedstawicieli rządu Mario Draghiego w związku z nasileniem napływu uchodźców zaapelował lider współrządzącej Włochami Ligi Matteo Salvini, zwolennik zaostrzonej polityki migracyjnej.

Włoskie media informują, że jest wstępne porozumienie w tej sprawie, zawarte przez Salviniego, byłego szefa MSW, z jego następczynią Lucianą Lamorgese.

Źródło: PAP/MD