Ceny ropy na giełdzie w Nowym Jorku zmierzają w kierunku 67 USD za baryłkę. Inwestorzy czekają na posiedzenie krajów sojuszu OPEC+. W tle pozostaje sprawa dostaw ropy z Iranu – informują maklerzy.

Inwestorzy oczekują, że OPEC i jego sojusznicy będą się trzymać swoich wcześniejszych decyzji o zwiększeniu dostaw ropy w lipcu.

“Najlepszym sposobem działania OPEC+ jutro może być utrzymanie równego tempa podwyżki dostaw” – ocenia Vandana Hari, założycielka firmy konsultingowej Vanda Insights.

“Ostatnie fale zachorowań na koronawirusa i powolne tempo szczepień na Covid-19 sugerują, że będzie bardzo stopniowe wychodzenie z pandemii W II połowie roku” – dodaje.

Odbicie popytu na ropę w niektórych regionach na świecie – m.in. w USA, Chinach i niektórych częściach Europy – wpływa tymczasem na wzrosty cen surowca, ale w tle pozostają obawy, że negocjacje prowadzone pomiędzy Teheranem a światowymi mocarstwami – o ożywieniu porozumienia nuklearnego z 2015 r. – mogą doprowadzić do zniesienia amerykańskich sankcji na Iran i wzrostu eksportu irańskiej ropy.

W ramach porozumienia z 2015 r. Iran miał zmniejszyć produkcję wzbogaconego uranu, a światowe mocarstwa – zdjąć z Iranu sankcje gospodarcze.

Wysłannik Rosji przy ONZ na rozmowy z Iranem w Wiedniu, napisał na Tweeterze, że wśród zaangażowanych w rozmowy stron jest zgoda co do tego, iż “obecna runda negocjacji z Iranem powinna być ostateczna”.

Na giełdzie NYMEX w N.Jorku ropa WTI zyskała w ub. tygodniu 4,3 proc., a od początku maja zdrożała o 5 proc. Będzie to już 4. miesiąc ze wzrostem notowań w ciągu ostatnich 5 miesięcy.

Źródło: PAP