– Przede wszystkim, pracujemy nad projektami zawartymi w programie operacyjnym „Zwalczanie zagrożeń na morzu”. Zawarto w nim ponad dwadzieścia zadań, związanych z rozwojem Marynarki wojennej w ciągu najbliższych kilkunastu lat. Staramy się skupiać na tych projektach, które są najbardziej zaawansowane. Pamiętamy również o zadaniach, do jakich Marynarka wojenna została powołana. W tym kontekście, najważniejsza jest budowa głównych sił floty, czyli okrętów nawodnych i podwodnych – w rozmowie z periodykiem „Bandera. Czasopismo Marynarki Wojennej” mówi wiceadmirał Jarosław Ziemiański, Inspektor Marynarki Wojennej.

Rozmowa z wiceadmirałem Jarosławem Ziemiańskim została opublikowana w listopadowo-grudniowym numerze „Bandery”. Wywiad dotyczy szerokiego spektrum zagadnień, związanych z marynarką oraz bezpieczeństwem morskim państwa, ale jej spory fragment dotyczy modernizacji technicznej Marynarki Wojennej RP.

W wywiadzie dla „Bandery” Inspektor Marynarki Wojennej Jarosław Ziemiański mówi, że dla Marynarki Wojennej (a także dla innych rodzajów Sił Zbrojnych) bardzo ważną kwestią jest realizacja zobowiązań sojuszniczych.

Jarosław Ziemiański, jeszcze jako kontradmirał, odbiera nominację na stanowisko Inspektora Marynarki Wojennej. Fot.: CO MON

– Ich realizacja świadczy o naszej wiarygodności jako członka NATO. Te zobowiązania są bardzo szczegółowo określone przez sojusz północnoatlantycki – w rozmowie z czasopismem podkreśla wiceadmirał Jarosław Ziemiański.

Inspektor Marynarki Wojennej, zapytany, czy w Polsce w ciągu najbliższych kilku lat uda się pozyskać okręty podwodne, podkreśla, iż jest to przedsięwzięcie bardzo kosztowne.

– Zaryzykowałbym stwierdzenie, że jest to drugi w kolejności najbardziej kosztowny projekt w naszych siłach zbrojnych, zaraz po projekcie obrony powietrznej kraju. Problem w tym, że budżet – jakim dysponuje polska armia – jest ograniczony. Zadaniem inspektora Marynarki Wojennej jest przekonanie decydentów o tym, jak ważne – z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski – jest posiadanie okrętów podwodnych oraz jaka jest ich rola w systemie bezpieczeństwa, zarówno państwa jak i NATO – podkreśla wiceadmirał.

Może Cię zainteresować:

Marek Gróbarczyk: konsolidacja i ro-paxy dźwigną branżę stoczniową [WYWIAD]

Marek Gróbarczyk: konsolidacja i ro-paxy dźwigną branżę stoczniową [WYWIAD]

– Pamiętamy również o zadaniach, do jakich Marynarka wojenna została powołana. W tym kontekście, najważniejsza jest budowa głównych sił floty, czyli okrętów nawodnych i podwodnych – w rozmowie z periodykiem „Bandera. Czasopismo Marynarki Wojennej” mówi wiceadmirał Jarosław Ziemiański, Inspektor Marynarki Wojennej. Czytaj dalej

Jarosław Ziemiański w rozmowie z „Banderą” przypomina, że okręty podwodne typu Kobben są już wycofywane ze służby w marynarce. Jak mówi inspektor Marynarki Wojennej, niepożądana jest sytuacja taka, w której polska flota będzie dysponowała tylko jednym okrętem podwodnym typu Kilo oraz wyszkolonymi załogami kilku okrętów.

– Staramy się uzyskać tak zwaną zdolność pomostową, która pozwoli nam zachować wyszkoloną kadrę okrętów podwodnych do momentu, kiedy będzie możliwe sfinansowanie nowych jednostek podwodnych. Okręty nawodne – takie jak korwety czy fregaty – nie są tak złożonymi projektami jak okręty podwodne, szczególnie te, które chcielibyśmy pozyskać – czyli z napędem niezależnym od powietrza atmosferycznego. Pod względem technologicznym, budowa współczesnego okrętu podwodnego jest porównywalna ze skonstruowaniem promu kosmicznego. Nie dysponując zdolnością budowy takich jednostek, musielibyśmy podpisać umowę ze stocznią zagraniczną, która posiada takie możliwości. Mimo to, staramy się – w możliwym zakresie – brać pod uwagę również zdolności naszego rodzimego przemysłu stoczniowego – podkreśla wiceadmirał Jarosław Ziemiański.

Z kolei na pytanie, czy okręty nawodne mogą zostać pozyskane szybciej niż jednostki podwodne, inspektor Marynarki Wojennej odpowiada dość wymijająco, a właściwie nie udziela jednoznacznej odpowiedzi.

Może Cię zainteresować:

Rektor Komendant Akademii Marynarki Wojennej: Polska potrzebuje najlepszych okrętów [WYWIAD]

Rektor Komendant Akademii Marynarki Wojennej: Polska potrzebuje najlepszych okrętów [WYWIAD]

– Pamiętamy również o zadaniach, do jakich Marynarka wojenna została powołana. W tym kontekście, najważniejsza jest budowa głównych sił floty, czyli okrętów nawodnych i podwodnych – w rozmowie z periodykiem „Bandera. Czasopismo Marynarki Wojennej” mówi wiceadmirał Jarosław Ziemiański, Inspektor Marynarki Wojennej. Czytaj dalej

– Jeśli chodzi o budowę nowoczesnego okrętu nawodnego, to w wielu krajach jest stosowany system polegający na tym, że budowa pierwszej jednostki jest realizowana w stocznie zagranicznej, w której szkoli się kadra mają później budować kolejne jednostki w swym kraju. Oczywiście, można budować pierwszy okręt od razu w stocznie krajowej, ale wówczas wzrasta ryzyko popełnienia błędów w trakcie prac konstrukcyjnych, a to z kolei jest związane ze wzrostem kosztów oraz wydłużeniem czasu powstawania nowej jednostki. Decyzja o wyborze wariantu będzie podjęta na szczeblu MON, a Inspektorat Uzbrojenia (IU) – jako zamawiający – będzie ją realizował – mówi inspektor Marynarki Wojennej.

Wiceadmirał Jarosław Ziemiański jest również pytany o fregaty rakietowe, a konkretnie o to, czy jednostki tej klasy powinny odgrywać szczególną rolę w systemie obrony Polski. Inspektor Marynarki Wojennej w odpowiedzi podkreśla, że fregaty rakietowe charakteryzują się dużymi zdolnościami w zakresie obrony powietrznej i powinny być brane pod uwagę jako element systemu obrony powietrznej kraju tam, gdzie będzie miało to uzasadnienie.

– Obecnie budujemy okręty wsparcia bojowego. Niszczyciele min zapewniają nam bezpieczeństwo żeglugi na liniach komunikacyjnych oraz podejściach do portów, ale możliwość obrony tych okrętów przed atakiem z powietrza jest niewielka. Fregaty rakietowe są więc parasolem ochronnym dla okrętów o ograniczonych zdolnościach obrony przeciwlotniczej – tłumaczy inspektor Marynarki Wojennej Jarosław Ziemiański.

Może Cię zainteresować:

Szef Saab na Polskę o współpracy przemysłowej i wspólnym tworzeniu innowacji [WYWIAD]

– Pamiętamy również o zadaniach, do jakich Marynarka wojenna została powołana. W tym kontekście, najważniejsza jest budowa głównych sił floty, czyli okrętów nawodnych i podwodnych – w rozmowie z periodykiem „Bandera. Czasopismo Marynarki Wojennej” mówi wiceadmirał Jarosław Ziemiański, Inspektor Marynarki Wojennej. Czytaj dalej

W wywiadzie przypomina się, że jedna z dwóch polskich fregat rakietowych – ORP Generał Kazimierz Pułaski – została niedawno wyremontowana. Wiceadmirał Jarosław Ziemiański w rozmowie z „Banderą” mówi, że marynarka chce wyremontować także drugą fregatę.

– Obie te jednostki powinny brać udział w operacjach morskich, w ramach stałych zespołów okrętów NATO. Przy okazji, mówiąc o fregatach (ale także o innych okrętach), warto podkreślić, że Marynarka Wojenna jest manewrowym rodzajem sił zbrojnych. Nie możemy ograniczać się tylko do działań w obrębie Morza Bałtyckiego. Obrona obszarów morskich naszego kraju powinna być realizowana również poza jego akwenem. Zamykanie się wyłącznie na działania w tym akwenie, oznaczałoby niepełne wykorzystanie sprzętu, jakim dysponujemy – mówi wiceadmirał.

Źródło: „Bandera. Czasopismo Marynarki Wojennej”, nr 11/12 (113/114) Listopad/Grudzień 2018.