Wbrew większości doniesień zagranicznych i krajowych (a zgodnie z informacją Portalu Stoczniowego) Suffren nie został zwodowany a jedynie „okazany” oficjelom i publiczności. Właściwe wodowanie, niezmoczonego ciągle wodą morską kadłuba, nastąpi w ciągu paru najbliższych tygodni.

Jak informowaliśmy 12 lipca miała miejsce ceremonia z udziałem Prezydenta Francji, Emmanuela Macron’a, w czasie której zaprezentowano najnowszy francuski okręt podwodny. W ceremonii uczestniczyli przedstawiciele krajów związanych z francuskimi okrętami podwodnymi i byli to: francuska minister obrony  Florence Parly, minister obrony Australii  Linda Reynolds i dowódca marynarki brazylijskiej adm. Ilques Barbosa.

Po pokazie, ujawniono że napełnienie reaktora typu K15 nastąpi we wrześniu br., po mającym mieć miejsce latem faktycznym (fizycznym?) wodowaniu jednostki. Później rozpoczną się próby morskie okrętu, które mają zająć poniżej jednego roku. Tak krótki ich okres ma wynikać z użycia sprawdzonych technologii, przetestowania kluczowych elementów na stanowiskach doświadczalnych na lądzie i szerokim zastosowaniu technik symulacji komputerowej. Wejście okrętu do linii jest planowane na 2020 rok.

Francuska marynarka poinformowała, że głównymi zaletami nowych SSN mają być:

– zastosowanie nowej generacji napędu hybrydowego (turbogeneratory parowe i silniki elektryczne), zwiększającego prędkość okrętu i obniżającego emitowany hałas;

– zastosowane pokładowego suchego zasobnika transportowego dla sił specjalnych (zaplanowano 2 systemy dla 6 okrętów);

– zastosowanie sterów rufowych w układzie X i składanych sterów głębokości na kiosku okrętu, zwiększające manewrowość okrętu i jego bezpieczeństwo w rejonach płytkowodnych;

– pełne ucyfrowienie jednostek, ograniczające liczebność załogi;

– wykorzystanie sytemu walki SYCOBS będącego wersją systemu stosowanego na SSBN;

– zastosowanie  sprawdzonego reaktora rodem z SSBN, wykorzystującego paliwo jądrowe tożsame z używanym w cywilnej energetyce jądrowej;

– zastosowanie pędnika wywodzącego się również z SSBN.

Głównymi zadaniami Barracud mają być:

– ochrona i obrona francuskich SSBN;

– eskortowanie lotniskowcowej lub amfibijnych grup okrętowych;

– prowadzenie rozpoznania.

Dodatkowo okręty tego typu maja wykonywać ataki na cele lądowe z użyciem pocisków manewrujących MDCN i wspierać działania grup specjalnych.

Obecność delegacji australijskiej, była okazją do prezentacji konwencjonalnego wariantu Shortfin Barrracuda, oraz jej wersji proponowanej Holandii. Ma ona różnić się od australijskiego pierwowzoru zastosowaniem innego systemu walki i zmienionym układem napędowym. Holendrom oferuje się napęd AIP i zastosowanie baterii polimerowych. Podobnie jak w Australii oferta Naval Group ma zawierać całościową budowę w Holandii połączoną z transferem technologii. Co ciekawe Francuzi nie oczekują zaangażowania własnych stoczni deklarując zainteresowanie utrzymaniem wysokiego volumenu produkcji w Europie jako jednym wspólnym rynku. Ta postawa oczywiście zakłada szerokie zaangażowanie francuskich poddostawców wyposażenia i uzbrojenia.

Jednocześnie potwierdzono duże zaangażowanie Francji w brazylijski  program budowy okrętów o napędzie jądrowym  SN-BR. Brazylia korzystając z francuskiego know-how realizuje program mający zaowocować wprowadzeniem do linii SSN o wyporności około 8000 ton.

Interesującą informacją, z polskiego punktu widzenia, było porównanie kosztów zakupu Suffren’a i niemiecko-norweskiego OP typu 212C/D. Według Naval Group znacznie mniejszy, niejądrowy okręt konkurencji, ma kosztować aż 1,3 mld EUR, co jest wartością niewiele mniejszą od 1,5 mld EUR które kosztuje Barracuda. Tym samym Barracuda w opinii jej producenta, ma być realnym i efektywnym kosztowo, wyborem dla flot poszukujących OOP o dużej wartości bojowej i możliwościach operacyjnych, takich jak Holandia czy Kanada lub Indie.

Podpis: tw