Wisła w rejonie Kępy Polskiej (Mazowieckie) o 11 cm przekroczyła w środę stan alarmowy. Powodem przyboru wody jest nagromadzony śryż lodowy, który blokuje jej spływanie. Do akcji wyruszyło 6 lodołamaczy, postawionych wcześniej w stan gotowości. Jednostki kierują się z Włocławka w górę rzeki.

W środę rano poziom Wisły w Kępie Polskiej, położonej między Wyszogrodem a Płockiem, osiągnął 511 cm, czyli 11 ponad stan alarmu. W tym czasie w znajdującym się powyżej Wyszogrodzie poziom rzeki był znacznie niższy i wynosił 363 cm, czyli 137 poniżej stanu ostrzegawczego.

W związku z sytuacją na Wiśle w rejonie Kępy Polskiej gminie Bodzanów obowiązuje nadal pogotowie przeciwpowodziowe – lokalne służby i samorząd analizują obecnie sytuację na rzece i decyzję o ewentualnej możliwości ogłoszenia tam alarmu przeciwpowodziowego.

“Według prognoz, przekroczenie stanu alarmowego Wisły w Kępie Polskiej może być chwilowe i prawdopodobnie jeszcze dzisiaj woda zacznie tam opadać, powracając mniej więcej do poziomu stanu ostrzegawczego. Czekamy na decyzję wójta gminy Bodzanów, czy będzie wprowadzał stan alarmu przeciwpowodziowego. Decyzja ta jest analizowana, gdyż należy wziąć pod uwagę prognozy, dotyczące spodziewanego spadku poziomu rzeki” – powiedział PAP kierownik biura spraw obronnych i zarządzania kryzysowego w starostwie płockim Piotr Jakubowski.

Jak zaznaczył, służby powiatu płockiego otrzymały w środę rano informację o wysłaniu do akcji na Wiśle lodołamaczy, które ruszyły w górę rzeki spod tamy we Włocławku, gdzie dzień wcześniej jednostki postawione zostały w stan pełnej gotowości.

“Dzisiaj lodołamacze pozostające w pogotowiu w porcie we Włocławku rozpoczęły pracę na Wiśle. Do akcji lodołamania wyruszyło sześć jednostek. W razie konieczności kolejne dwie pozostają w gotowości” – przekazało w środę Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie.

Jak wyjaśniono w informacji, lodołamanie jest najlepszym sposobem zapewnienia zimowej osłony przeciwpowodziowej poprzez przygotowanie rzeki do bezzatorowego przejścia lodu. “Sytuacja na rzece jest stale monitorowana przez pracowników Wód Polskich i na bieżąco są podejmowane decyzje związane ze szczegółami akcji” – podkreśliły w komunikacie Wody Polskie.

Według kierownika biura spraw obronnych i zarządzania kryzysowego w starostwie płockim, lodołamacze, które wypłynęły z Włocławka, kierując się w górę rzeki przez Zbiornik Włocławski, powinny dotrzeć do Płocka w środę ok. godz. 15. “Wtedy zapadnie decyzja, na podstawie prognoz i obserwacji aktualnej sytuacji na rzece, czy lodołamacze będą płynąć dalej w kierunku Kępy Polskiej, czy pozostaną na noc w Płocku” – dodał Jakubowski.

W samej Kępie Polskiej służby powiatu płockiego i gminy Bodzanów zabezpieczyły prewencyjnie odpowiednie materiały przeciwpowodziowe – w tamtejszej remizie, w pobliżu wału przeciwpowodziowego, zgromadzono worki, geowłókninę i folię, a nieopodal składowany jest też piasek. Zapasy te, w razie potrzeby, posłużyłyby do wzmacniania wału przeciwpowodziowego.

Kępa Polska położona jest w środkowym biegu Wisły, między Wyszogrodem a Płockiem, gdzie nieco dalej w dół rzeki rozpoczyna się Zbiornik Włocławski. To największy sztuczny akwen w Polsce. Ten wiślany zalew rozciąga się do Włocławka. Ma długość 58 km i szerokość od 1,2 do miejscami 2 km. Powstał pod koniec lat 60. XX wieku w związku z budową włocławskiej tamy i elektrowni.

Jak wyjaśniają Wody Polskie, “lodołamanie polega na wycięciu przez lodołamacze w pokrywie lodowej zbiornika rynny spływowej, sprowadzeniu kry w pobliże zapory i po jej pokruszeniu bezpieczny zrzut przez stopień”. Akcja może zostać wstrzymana, gdy ze względu na niekorzystne warunki hydrologiczne lub meteorologiczne jej dalsze prowadzenie może być nieefektywne, kiedy może zagrażać bezpieczeństwu urządzeń stopnia wodnego w Włocławku, obsłudze lodołamaczy lub prowadzić do pogorszenia warunków odpływu kry ze Zbiornika Włocławskiego.

“Nie bez znaczenia jest aktualna sytuacja hydrologiczno-meteorologiczna, w tym stany wód i ujemne temperatury, które powodują ponowne zamarzanie rynny spływowej i wiatr utrudniający spływ kry w kierunku zapory” – podkreślono w informacji Wód Polskich o akcji lodołamania.

Od grudnia 2020 r. przy tamie we Włocławku stacjonuje sześć lodołamaczy. Są to znajdujące się dotychczas we flocie Wód Polskich w tym rejonie: Jaguar, Niedźwiedź, Lew i Bawół oraz nowe jednostki – Orkan i Sokół. Wszystkie te lodołamacze będą stacjonowały tam do 15 marca 2021 r.

Źródło: PAP