Ze względu na opóźnienia w projektowaniu promu pasażersko-samochodowego dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej zdecydowaliśmy się kupić gotowy projekt promu – poinformował minister gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

„Na początku roku stwierdziliśmy, że mamy opóźnienia w zakresie organizacyjno-projektowym, dlatego też wprowadzamy drugie rozwiązanie, nabycie gotowego projektu dla obydwu armatorów i wprowadzenie nowej serii czterech promów tak, jak to było już wcześniej określone o długości 235 metrów” – powiedział na konferencji prasowej w Stoczni Szczecińskiej minister Gróbarczyk.

“W związku z tym, że sztywne umowy, które zostały zwarte pomiędzy portami Świnoujście i szwedzkim Ystad zobowiązują nas do wprowadzenia już w 2021/2022 r. jednostki znacznie większej niż te, które znajdują się obecnie w gestii armatorów zdecydowaliśmy się uruchomić drugie rozwiązanie, które w zasadzie jest już gotowe – zakup gotowego projektu” – dodał minister.

Minister Gróbarczyk poinformował, że projekt gotowego promu jest praktycznie finalizowany.

„Trwają jeszcze rozmowy w zakresie doprecyzowania praw autorskich. To kwestia tygodnia. Wiem, że w tym tygodniu przyjeżdżają projektanci i prawnicy, aby finalizować tę umowę” – powiedział.

Stępkę pod budowę promu typu ro-pax dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej położono 23 czerwca 2017 r. na terenie Stoczni Szczecińskiej.

W lipcu 2018 roku poinformowano, że proces projektowania promu uległ wydłużeniu przez wprowadzenie do niego istotnych zmian.

Podano wówczas, że jednostka musi być dłuższa, bo wymaga tego rynek. Z przedstawionych planów wynikało, że prom będzie miał około 218 metrów długości oraz 31,4 m szerokości. Wysokość do pokładu głównego miała wynosić 9,5 metra, a zanurzenie 6,4 m. Jednostka miała mieć około 10,6 tys. ton nośności.

Minister zapowiedział, że budowa promu rozpocznie się jeszcze w tym roku, a jednostka będzie gotowana przełomie 2021 i 2022 r.

Szef resortu gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej był również pytany, co stanie się z opóźnionym projektem promu pasażersko-samochodowego przygotowywanym dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.

“PŻB jednoznacznie stwierdza, że chce go kontynuować. Bardzo kibicujemy temu projektowi, bo to będzie pierwszy polski projekt faktycznie na 220 metrów długości dla statku, który powinien być zrealizowany” – powiedział.

Podpis  ER