Pałac Elizejski: jesteśmy gotowi wspomóc odblokowanie portu w Odessie

Francja jest gotowa wziąć udział w operacji, która pozwoliłaby na odblokowanie portu w Odessie i eksport zboża ukraińskiego – zadeklarował w piątek Pałac Elizejski. Zapewnił, że pragnie, by Ukraina wyszła zwycięsko z prowadzonej przez Rosję wojny.

Pałac Elizejski oświadczył, że pozostaje do dyspozycji stron, tak aby odbyła się operacja, która pozwoliłaby na bezpieczny dostęp do portu w Odessie i przejście okrętów, pomimo zaminowanego morza.

W komunikacie zapewniono, że Francja pragnie, by Ukraina wyszła „zwycięsko” z konfliktu z Rosją. Według agencji AFP zapewnienie to ma być odpowiedzią na wątpliwości, jakie wzbudziły słowa prezydenta Emmanuela Macrona, iż nie należy „upokarzać Rosji”.

Pragniemy, by integralność terytorialna Ukrainy została przywrócona. Chcemy, by ten konflikt, wojna Rosji przeciwko Ukrainie, zakończył się jak najszybciej. Prezydent Francji uda się do Rumunii i Mołdawii w przyszłym tygodniu. Termin jego wizyty w Kijowie nie jest znany, ale nastąpi ona, gdy „będzie to dogodne dla prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego”.

Komunikat prasowy Pałacu Elizejskiego

Zełenski i Macron rozmawiali telefonicznie w czwartek wieczorem. Francuski prezydent zapewnił Zełenskiego, że Paryż cały czas stoi po stronie Ukrainy i że nadal będzie jej dostarczać broń ciężką do obrony przed rosyjską agresją.

Ukraina jest jednym z największych światowych eksporterów zboża, które transportuje głównie drogą morską. Rosja blokuje eksport ukraińskiego zboża przez porty Morza Czarnego, co zwiększyło globalny wzrost cen żywności. Może to też spowodować niedobory żywności w krajach północnej Afryki i Bliskiego Wschodu.

Źródło: PAP

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Chińskie kutry rybackie eskalują przemoc na Morzu Żółtym

    Chińskie kutry rybackie eskalują przemoc na Morzu Żółtym

    Chińskie kutry rybackie coraz częściej odpowiadają przemocą na działania południowokoreańskiej Straży Przybrzeżnej. Na wodach Morza Żółtego rutynowe kontrole przeradzają się w niebezpieczne konfrontacje, które zaczynają przypominać działania o charakterze quasi-paramilitarnym.

    Chińskie kutry rybackie kontra Straż Przybrzeżna Korei Południowej

    Z dostępnych relacji wynika, że podczas prób kontroli i wejścia na pokład chińskie załogi stosują środki mające uniemożliwić działania inspekcyjne. Na burtach montowane są metalowe kraty, sieci oraz elementy konstrukcyjne utrudniające abordaż. W przypadku przełamania zabezpieczeń dochodzi do bezpośrednich aktów przemocy, w tym użycia metalowych prętów oraz narzędzi przypominających siekiery.

    Szczególne zaniepokojenie południowokoreańskich służb budzi zjawisko łączenia kilku lub kilkunastu jednostek w zwarte zespoły manewrujące jako jedna formacja. Tego typu „pływające skupiska” znacząco utrudniają manewrowanie jednostek patrolowych oraz zwiększają ryzyko kolizji. Jednocześnie pozwalają chińskim rybakom na wzajemne wsparcie w razie interwencji służb.

    Korea Południowa odpowiada na nielegalne połowy na Morzu Żółtym

    Seul podkreśla, że działania Straży Przybrzeżnej mają charakter egzekwowania prawa morskiego oraz ochrony zasobów naturalnych. Jednocześnie władze Korei Południowej zapowiadają utrzymanie zdecydowanej postawy wobec naruszeń, wskazując na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa funkcjonariuszom oraz kontroli sytuacji na jednym z najbardziej newralgicznych akwenów regionu.

    Narastająca liczba agresywnych incydentów na Morzu Żółtym pokazuje, że problem nielegalnych połowów coraz częściej przybiera wymiar konfrontacji o charakterze quasi-paramilitarnym, co dodatkowo komplikuje sytuację bezpieczeństwa morskiego w Azji Wschodniej. Region ten staje się jednym z kluczowych punktów zapalnych dla bezpieczeństwa morskiego w Azji Wschodniej.


PolskiplPolskiPolski