PGNiG zawarło porozumienie o możliwości dostaw ok. 4,05 mld m³ gazu rocznie

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zawarło porozumienie w sprawie możliwości podpisania umowy długoterminowej na dostawy 3 mln ton LNG rocznie, czyli około 4,05 mld m³ gazu ziemnego po regazyfikacji, od Sempra Infrastructure Partners – poinformowała spółka w poniedziałkowym komunikacie.

Dodano, że kontrakt z amerykańską firmą obowiązywałby przez 20 lat, a pierwsze dostawy LNG spodziewane są nie wcześniej niż w 2027 roku.

W poniedziałkowym komunikacie prasowym, spółka PGNiG poinformowała, że na mocy porozumienia strony prowadzić będą negocjacje zapisów wiążącej umowy na zakup przez PGNiG łącznie 3 mln ton LNG rocznie tj. około 4,05 mld m³ gazu ziemnego po regazyfikacji rocznie przez 20 lat.

Jak wyjaśnia PGNiG, potencjalne dostawy mogą być przedmiotem dalszego obrotu przez polską spółkę na międzynarodowych rynkach i realizowane będą w formule free-on-board, oznaczającej odbiór towaru przez kupującego w porcie załadunku.

Potencjalne dostawy od Sempra Infrastructure Partners będą realizowane za pośrednictwem terminali skraplania gazu ziemnego: Cameron LNG w Luizjanie lub Port Arthur LNG w Teksasie, a pierwsze dostawy LNG spodziewane są nie wcześniej niż w 2027 roku.

Komunikat Prasowy PGNiG

PGNiG poinformowało, że gaz do Polski trafiłby m.in. poprzez pływający terminal regazyfikacyjny w Zatoce Gdańskiej. Przyszła umowa oparta byłaby na formule free-on-board, co oznacza, że odbiór i transport ładunków leży po stronie kupującego.

Podpisane dzisiaj porozumienie otwiera drogę do negocjacji szczegółowych warunków kontraktu, który zapewni PGNiG odbiór LNG od wiarygodnego i cenionego partnera. Już teraz skroplony gaz ziemny jest jednym z filarów naszej strategii dywersyfikacji realizowanej w celu zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego kraju i rozwoju potencjału handlowego Grupy Kapitałowej PGNiG.

Iwona Waksmundzka-Olejniczak, Prezes Zarządu PGNiG

Jesteśmy zdecydowani iść dalej w tym kierunku, dlatego podejmujemy działania, które pozwolą nam zabezpieczyć dostęp do odpowiednich wolumenów gazu w przyszłości. Bierzemy przy tym pod uwagę planowane uruchomienie pływającego terminala regazyfikacyjnego w Zatoce Gdańskiej, który ma szansę stać się ważnym elementem infrastruktury importowej gazu dla Polski i całego regionu.

Iwona Waksmundzka-Olejniczak, Prezes Zarządu PGNiG

PGNiG poinformowało, że wskazany w porozumieniu terminal skraplający Cameron LNG został uruchomiony w 2019 roku. Obecnie instalacja ma możliwość produkcji 12 mln ton LNG rocznie. Sempra Infrastructure, razem z partnerami, zakłada rozbudowę terminalu w najbliższych latach i zwiększenie jego mocy produkcyjnych do prawie 19 mln ton LNG rocznie.

Z kolei terminal Port Arthur LNG ma produkować w pierwszej fazie działania około 13,5 mln ton LNG rocznie. Projekt uzyskał już wszystkie niezbędne pozwolenia do rozpoczęcia inwestycji.

Dzisiejsza umowa podkreśla nasze zaangażowanie w zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Polsce i naszym globalnym partnerom dzięki długoterminowym kontraktom sprzedaży LNG.

Dan Brouillette, Prezes Zarządu Sempra Infrastructure

PGNiG przypomina, że uruchomienie terminalu regazyfikacyjnego w Zatoce Gdańskiej odpowiada GAZ-SYSTEM, który jest już właścicielem Terminalu LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu. Gazoport w Gdańsku ma wykorzystywać Pływającą Jednostkę Magazynująco-Regazyfikacyjną (FSRU – Floating Storage and Regasification Unit). Inwestor planuje, że terminal będzie dysponował mocą regazyfikacyjną ok. 6 mld m³ gazu ziemnego rocznie.

PGNiG posiada już kontrakty długoterminowe na dostawy amerykańskiego LNG o łącznym wolumenie 7 mln ton rocznie, co daje ponad 9 mld m sześc. po regazyfikacji. Umowy przewidują istotny wzrost dostaw z USA od 2023 roku. Spółka ma zarezerwowaną pełną moc regazyfikacyjną terminalu w Świnoujściu, która, po rozbudowie instalacji, pozwala od tego roku przyjąć ładunki o wolumenie 6,2 mld m sześc. gazu po regazyfikacji, a docelowo, od 2024 r. – 8,3 mld m³ rocznie.

GK PGNiG korzysta również z terminalu w Kłajpedzie – dzięki uruchomionemu w maju tego roku Gazociągowi Polska-Litwa, dostawy przyjmowane w tej instalacji mogą być kierowane na rynek polski.

Źródło: PAP

.pl/category/offshore-energetyka/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Francuski statek rybacki osiadł na skałach u wybrzeży w Irlandii

    Francuski statek rybacki osiadł na skałach u wybrzeży w Irlandii

    W niedzielę 14 grudnia francuski statek rybacki Fastnet w wyniku utraty napędu i trudnych warunków pogodowych osiadł na podłożu skalnym przy wejściu do portu Dingle w hrabstwie Kerry na południowo-zachodnim wybrzeżu Irlandii.

    Awaria napędu i wejście na skały przy Dingle

    Do zdarzenia doszło krótko po opuszczeniu portu Dingle na południowo-zachodnim wybrzeżu Irlandii. Francuski statek rybacki Fastnet po awarii układu napędowego utracił zdolność manewrowania. Silny wiatr oraz wysoka fala uniemożliwiły utrzymanie kontrolowanego kursu, w efekcie czego jednostka została zniesiona w kierunku brzegu i weszła na skały w rejonie plaży Bínn Bán, kilka metrów poza osłoniętym akwenem portowym. Pozycja statku w strefie przyboju stwarzała ryzyko dalszych uszkodzeń konstrukcji kadłuba.

    Akcja ratownicza, warunki pogodowe i dalsze działania

    Na pokładzie Fastnet przebywało 14 członków załogi. Po zgłoszeniu sytuacji alarmowej irlandzkie służby ratownicze uruchomiły skoordynowaną akcję, którą prowadziło Valentia Marine Rescue Sub-Centre. Na miejsce skierowano śmigłowiec ratowniczy Rescue 115, samolot poszukiwawczo-ratowniczy oraz jednostki nawodne Royal National Lifeboat Institution i lokalnej straży przybrzeżnej. Załogę podjęto bezpośrednio z pokładu jednostki przy użyciu wciągarki pokładowej śmigłowca irlandzkiej Straży Przybrzeżnej Rescue 115. Wszyscy rybacy zostali następnie bezpiecznie dostarczeni na ląd.

    W rejonie zdarzenia panują trudne warunki pogodowe. Met Éireann wydał ostrzeżenia dla hrabstw Cork i Kerry, wskazując na intensywne opady, wzburzone morze oraz podwyższone ryzyko niebezpieczeństwa dla staków znajdujących się na tych wodach. Równolegle prowadzone są działania związane z oceną stanu technicznego kadłuba Fastnet oraz monitoringiem potencjalnego wycieku paliwa. Na obecnym etapie służby nie potwierdziły wystąpienia wycieku paliwa do pobliskich wód. Jednostka pozostaje pod obserwacją, a jej stan techniczny jest oceniany.