Jak podaje Navingo BV w artykule poniżej, około 7 mld m³ (z 9.3 mld m³) gazu LNG pochodzić będzie z umów zawartych w formule handlowej FOB, zgodnie z którą PGNiG ma gestię transportową. A gestia transportowa oznacza prawo wyboru przewoźnika morskiego, ustalenia z nim warunków przewozu i wysokości frachtu. Z czego wniosek, że PGNiG, mając wszystkie asy w ręku, oddało kontrakt na przewóz polskiego gazu LNG, norweskiemu armatorowi. Od którego, a konto tego czarteru, koreańska stocznia dostała kontrakt na budowę dwóch statków.

A co z polskim armatorami i polskimi stoczniami? Ano obeszły się smakiem.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) podpisało z Knutsen OAS Shipping kontrakt na czarter dwóch gazowców do przewozu amerykańskiego skroplonego gazu ziemnego amerykańskiego LNG do Polski.

Zgodnie z umową, Knutsen będzie odpowiedzialny za dostawę i eksploatację statków, podało PGNiG w oficjalnym oświadczeniu w listopadzie ub.r.

Przewidziane umową czarterową gazowce do przewozu LNG, to dwie jednostki o pojemności 174 000 metrów sześciennych każda. Oznacza to, że wielkość ładunku, którą każdy statek będzie w stanie przewieźć, wyniesie po regazyfikacji, około 100 mln m³.

W osobnym oświadczeniu Knutsen poinformował, że statki zostaną zbudowane w Hyundai Heavy Industries w Korei Południowej.

Czas oddania tych statków do eksploatacji zbiegnie się z rozpoczęciem eksploatacji terminalu Calcasieu Pass w Port Arthur w USA. Jest to pierwszy z dwóch terminali eksportujących skroplony gaz ziemny, uruchomionych przez amerykańską firmę Venture Global LNG. Przypomnijmy, że PGNiG podpisało jedną z długoterminowych umów z Venture Global.

W postępowaniu przetargowym na czarter gazowców dla PGNiG uczestniczyło kilka kompanii żeglugowych. Postępowanie zostało przeprowadzone przez biuro handlowe PGNiG LNG w Londynie, oddział PGNiG Supply & Trading, w której kompetencji są obroty gazem LNG całej Grupy PGNiG.

Zgodnie z umową podpisaną z Knutsen OAS Shipping, czarter na obydwa statki został podpisany na 10 lat z możliwością przedłużenia. Jako armator i operator, spółka będzie odpowiedzialna między innymi za menedżment załogowy i techniczny statków przez cały okres obowiązywania umowy.

Obecnie wolumen kontraktów na amerykański gaz LNG w portfelu importowym PGNiG wynosi ok. 9,3 mld m³ rocznie po regazyfikacji. Około 7 mld m³ będzie pochodzić z umów zawartych w formule handlowej FOB, zgodnie z którą PGNiG ma gestię transportową. Czyli jest odpowiedzialne za podstawienie statku do załadunku na terminalu dostawcy, transport i wyładunek w porcie docelowym. Z tego powodu firma kupująca potrzebuje zdolności transportowych, ale także zyskuje elastyczność w zarządzaniu gazem LNG. Ładunek może zostać wysłany do Polski lub – jeśli zostanie sprzedany na rynku – do innego terminalu importowego LNG na świecie.

Źródło: Navingo BV / OFFSHORE ENERGY