Stena line / Portal Stoczniowy

Szwedzki armator wprowadza na swoje statki technologię wykorzystującą sztuczną inteligencję, żeby zmniejszyć zużycie paliwa i zredukować emisję. Na razie to program pilotażowy, ale perspektywy są obiecujące, a Stena Line liczy, że do 2021 roku wszystkie jej statki zostaną wyposażone w tę technologię.

W nowatorskim przedsięwzięciu Stena Line wspiera japoński koncern technologiczny Hitachi. Inżynierowie i naukowcy tej firmy wspólnie z pracownikami szwedzkiego armatora pracują nad modelem sztucznej inteligencji. Ma on pomóc w przewidywaniu zużycia paliwa przez statek na wyznaczonej trasie, informuje Stena Line.

Uruchomienie pilotażowego projektu wdrożenia technologii wykorzystującej sztuczną inteligencję to element strategii zrównoważonego rozwoju morskiej firmy. Stena Line zapowiada, że jednym z jej założeń jest redukcja zużycia paliwa o 2,5 proc. w skali roku.

Zobacz też: LNG z Kataru płynie do Świnoujścia. Gazoport przyjął 41. ładunek skroplonego gazu.

Z wypowiedzi Larsa Carlssona, kierownika wydziału sztucznej inteligencji w Stena Line wynika, że zadaniem przygotowywanego modelu jest analiza różnych opcji dotyczących żeglugi oraz definiowanie najbardziej optymalnej trasy dla danego statku i konfiguracji jego urządzeń.

– Przy pomocy sztucznej inteligencji możemy wziąć pod uwagę kombinacje obejmujące wiele zmiennych, takich jak prądy morskie, warunki pogodowe, stan wody, prędkość statku na wodzie, czego nie dałoby się wykonać ręcznie – tłumaczy.

Model jednak wciąż jest w fazie rozwoju. W pracach nad nim biorą też udział marynarze zatrudnieni przez Stena Line. Pierwsze badanie pilotażowe właśnie odbywa się na promie Sten Scandinavica. To statek pływający pomiędzy szwedzkim Goteborgiem i niemiecką Kilonią. Kapitanem jednostki jest Jan Sjöström. To fachowiec, który od czterech dekad zajmuje się optymalizacją zużycia paliwa.

Zobacz też: Rosyjskie stocznie czekają na budowę niszczycieli nowej generacji.

Kapitan Jan Sjöström mówi, że od czterech tygodni po każdym rejsie do modelu wprowadzane są poprawki. Dzięki nim model może ewoluować i być coraz doskonalszy.

– To niesamowite, jak model AI szybko się uczy – mówi kapitan.

Szwedzki armator liczy na stworzenie modelu, który będzie wspierał planowanie rejsów. Ma to być precyzyjne narzędzie, niezawodnie wspomagające decyzje dotyczące żeglugi.

– Dobre planowanie rejsu oraz prowadzenie statku w bezpieczny, a jednocześnie efektywny energetycznie sposób, to prawdziwe mistrzostwo. Praktyka czyni mistrza, ale z asystą sztucznej inteligencji  nowy kapitan lub oficer może szybciej nauczyć się, jak optymalizować zużycie paliwa przyczyniając się do bardziej zrównoważonej żeglugi –  mówi Jan Sjöström.

Szwedzki armator ze sztuczną inteligencją wiąże duże plany. Stena Line zamierza w okresie do 2021 roku wdrożyć model AI na wszystkich 38 statkach. Pod koniec roku gotowa będzie ocena projektu pilotażowego. Gotowy ma być także program wdrażania modelu na kolejnych jednostkach.

Zobacz też: Turk Stream: gaz popłynie przez Morze Czarne na początku 2020 roku.

­Stena Line jest obecna w Polsce od ponad 20 lat. Kilka temu firma uruchomiła kolejne połączenie pomiędzy ze Skandynawią, wprowadzając czwarty prom pomiędzy Gdynią i szwedzką Karlskroną. To prom pasażersko-frachtowy Stena Nordica. Statek w pierwszy rejs do Szwecji wypłynął 8 października.

Dzięki temu statki Stena Line z Gdyni do Karlskrony odpływają cztery razy dziennie. Flota szwedzkiego armatora w sumie obsługuje już 46 rejsów tygodniowo na ten trasie.

Poza tym ze Stena Line możemy popłynąć do Nynäshamn. To nowe połączenie, uruchomione pod koniec ubiegłego roku.

Podpis: am

Przemysł stoczniowy – więcej wiadomości z branży znajdziesz tutaj.