Grupa Tallink będzie miała nowy prom. Firma podpisała właśnie list intencyjny na budowę nowej jednostki. Statek będzie służył do obsługi połączenia Tallinn-Helsinki.

Estoński armator już pół roku temu zdradził, że rozważa budowę nowego promu, a dziś poinformował oficjalnie o rozpoczęciu formalnych działań, które sfinalizowane zostaną powstaniem kolejnego nowoczesnego promu. Przewoźnik podpisał tej nocy list intencyjny ze stocznią Rauma Marine Constructions (RMC). To właśnie ta fińska stocznia będzie odpowiedzialna za zbudowanie statku.

Nowy prom będzie jednostką ekologiczną. Zasilany będzie paliwem LNG, a na pokład będzie mógł przyjąć 2800 pasażerów. Przedstawiciele grupy Tallink zapewnili, że będzie to statek przyjazny środowisku; wyposażony zostanie we wszystkie najnowsze rozwiązania, które zagwarantują, że będzie efektywny pod względem energetycznym. Po zakończeniu budowy ma stać się najbardziej zaawansowanym promem, który obsługuje połączenia na Morzu Bałtyckim.

Zobacz też: Stocznia Szczecińska: kadłub jachtu pełnomorskiego zwodowany na pochylni Wulkan.

Budowa kolejnego nowego promu do obsługi połączenia Tallinn-Helsinki stanowi kolejny wkład przewoźnika w rozwój jednego z ważniejszych szlaków komunikacyjnych w Europie.

„Grupa Tallink przez dziesięciolecia poczyniła wiele wysiłków w rozwój połączenia Tallinn-Helsinki. Wraz z uruchomieniem serwisu wahadłowego ponad 10 lat temu, utworzyliśmy most pomiędzy dwiema stolicami, oferujący przeprawy przez cały rok, a przez to przybliżający dwa kraje” – powiedział obecny szef grupy Tallink, Paavo Nõgene. „Następnym krokiem naszej podróży jest dalszy rozwój oraz poprawa tego serwisu. Prom Megastar był dla nas takim pierwszym wielkim skokiem, a nowa jednostka będzie kolejnym doniosłym osiągnięciem”.

Zobacz też: Novatek i Fluxys inwestują nad Bałtykiem. Zbudują terminal LNG w Niemczech.

Decyzja podjęta przez grupę Tallink, która zdecydowała się na budowę kolejnego, nowego statku, ma też ważne znaczenie dla stoczni RMC oraz przedsiębiorstw z Finlandii oraz Estonii, które będą dostarczać rozwiązania dla budowanego promu. Podpisanie kontraktu będzie stanowić też gwarancję zatrudnienia dla wielu pracowników. Szacuje się, że cały projekt pochłonie 1500 roboczo-lat. W przeszłości stocznia RMC zbudowała cztery statki, które zasiliły flotę grupy Tallink. Ostatnim z nich był statek Baltic Queen.

W najbliższych miesiącach przedstawiciele grupy Tallink oraz stoczni RMC będą negocjować warunki kontraktu. Ustalane będą również szczegóły finansowania. Budowa nowego promu pochłonie ok. 250 milionów euro (ponad miliard złotych). Supernowoczesny statek powinien być gotowy pod koniec 2021 r.

Źródło: promyskat.pl

Statki i promy – więcej wiadomości na ten temat znajdziesz tutaj.