Położenie stępki pod pierwszego MIECZNIKA

W wyjątkowym wydarzeniu, które odbyło się 31 stycznia w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni, nastąpiło historyczne położenie stępki pod prototypową fregatę projektu 106, przyszłego ORP Wicher, które jest początkiem nowej ery w budowie okrętów tej klasy dla Marynarki Wojennej RP.
31 stycznia w stoczni PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni miało miejsce przełomowe wydarzenie, które zaznacza nowy rozdział w historii Marynarki Wojennej RP oraz polskiego przemysłu stoczniowego. Z udziałem wysokich przedstawicieli rządu, samorządu, Sił Zbrojnych RP oraz kluczowych graczy przemysłu obronnego, dokonano położenia stępki pod przyszły ORP Wicher, flagową jednostkę w ramach ambitnego programu Miecznik. To wydarzenie nie tylko świadczy o odrodzeniu polskiej tradycji stoczniowej, ale także stanowi kamień milowy w realizacji programu budowy nowoczesnych fregat.

Znaczący dla całego projektu jest fakt, że ceremonia ta była pierwszym od ponad dwóch dekad położeniem stępki bojowego okrętu w stoczni PGZ. Jako symbol kontynuacji morskiej potęgi, do stępki przyszłego ORP Wicher przyspawano tablicę pamiątkową, a na niej wypisano literę „W”, nawiązującą do nazwy historycznego okrętu.
Masa stępki, stanowiąca ponad 4% przyszłej wyporności okrętu, jest świadectwem skali i zaawansowania projektu. Etapy produkcji kolejnych sekcji kadłuba już się rozpoczęły, co przekłada się na stopniowe powstawanie całej struktury okrętu. Wodowanie przyszłego ORP Wicher planowane jest na drugą połowę 2026 roku, co będzie kolejnym etapem, nie mniej ważnym w procesie dołączania jednostki do floty Marynarki Wojennej RP.
Czytaj więcej o fregatach MIECZNIK: Nowe możliwości MW RP w ZOP
W miarę jak kontury przyszłego ORP Wicher zaczynają nabierać realnych kształtów, równie dynamicznie kształtuje się otaczająca go infrastruktura. Rozpoczęta już w ubiegłym roku, modernizacja PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni stała się równoległym świadectwem zaangażowania i przemyślanej wizji jak powinna wyglądać nowoczesna stocznia. Budowa nowych hal produkcyjnych, nieodłączny element tej transformacji, jest nie tylko odpowiedzią na potrzeby programu Miecznik, ale także wyrazem determinacji do wprowadzenia polskiego przemysłu stoczniowego na nowe tory rozwoju.
W tym kontekście, modernizacja infrastruktury stoczniowej, tocząca się równocześnie z budową flagowego projektu, odzwierciedla długoterminową strategię i kompleksowe przemyślenia. Przewiduje się, że zakończenie kluczowych etapów budowy infrastruktury, zaplanowane na sierpień 2024 roku, otworzy przed stocznią nowe możliwości.
Umożliwi to nie tylko efektywniejszą produkcję, ale także przyspieszy proces wyposażania okrętów, co jest niezbędne do utrzymania tempa z ambitnym harmonogramem programu Miecznik. Takie podejście, łączące inwestycje w nowoczesną infrastrukturę z realizacją technologicznie zaawansowanych projektów okrętowych, zwiastuje świetlaną przyszłość dla Marynarki Wojennej RP oraz całego sektora obronnego.
Autor: Mariusz Dasiewicz

Przyszłość rejsów wycieczkowych po 2026 roku: flota, porty, regulacje

Światowy rynek rejsów wycieczkowych wchodzi w kolejny etap rozwoju. Coraz większe jednostki stają się podstawą ofert największych armatorów, jednocześnie rośnie presja na ograniczanie emisji gazów cieplarnianych oraz dostosowanie floty do coraz bardziej restrykcyjnych regulacji.
W artykule
Według portalu Criuse Industru News, po 2026 roku rynek rejsów wycieczkowych będzie musiał rynek rejsów wycieczkowych, pogodzić ambicje dalszej rozbudowy flot z wymogami administracyjnymi oraz oczekiwaniami pasażerów, dla których coraz większe znaczenie ma jakość produktu, a nie wyłącznie jego skala.
Coraz większe jednostki na rynku rejsów wycieczkowych
W nadchodzącej dekadzie statki wycieczkowe będą nadal zwiększać swoje rozmiary. Jednostki o pojemności przekraczającej 200 tys. GT staną się standardem w ofertach największych armatorów. Nowe, rekordowe statki wycieczkowe zapowiadają m.in. armatorzy tacy jak Norwegian Cruise Line, Carnival Cruise Line oraz Disney Cruise Line.
Równolegle rozwijane będą sprawdzone serie dużych jednostek, takie jak klasa Icon w ofercie Royal Caribbean oraz klasa World należąca do MSC Cruises. Większa skala pozwala armatorom na rozbudowę oferty pokładowej oraz zwiększanie przychodów generowanych poza samą sprzedażą biletów.
Większe jednostki a wymagania środowiskowe
Rosnące rozmiary statków nie oznaczają rezygnacji z działań zmierzających do ograniczania ich wpływu na środowisko. Nowe jednostki projektowane są z myślą o spełnieniu przyszłych norm emisyjnych. Od 2026 roku około 65 % statków wchodzących do eksploatacji będzie zasilanych paliwami alternatywnymi, przede wszystkim LNG.
W dalszej perspektywie armatorzy przygotowują się do wdrażania konstrukcji przystosowanych do zasilania metanolem, w ograniczonym zakresie również wodorem. Towarzyszą temu działania obejmujące ograniczanie stosowania produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych, bardziej racjonalne gospodarowanie wodą oraz rozwój infrastruktury umożliwiającej zasilanie statków z lądu podczas postoju w portach.
Coraz więcej portów w Europie i innych regionach świata inwestuje w rozwiązania pozwalające na wyłączanie siłowni okrętowych podczas postoju przy nabrzeżu.
Nowe kierunki rozmieszczania floty
Zmienia się również podejście do planowania tras. Jednym z wyraźnych trendów jest rozwój rejsów poza szczytem sezonu w basenie Morza Śródziemnego. Po największych artmatorach, takich jak Costa Cruises, MSC oraz Celebrity Cruises, także armatorzy z segmentu luksusowego rozszerzają swoją zimową obecność w regionie.
Dotyczy to m.in. statków wycieczkowch Windstar Cruises, Oceania Cruises, Silversea Cruises, Azamara oraz Regent Seven Seas Cruises. Viking od lat utrzymuje rozbudowaną ofertę zimową zarówno w południowej, jak i północnej części Europy.
W Stanach Zjednoczonych obserwowany jest powrót tradycyjnych portów bazowych, takich jak Filadelfia, przy jednoczesnym rozszerzaniu działalności w portach San Diego, Jacksonville, Norfolk oraz Mobile.
Prywatne i ekskluzywne destynacje
Coraz większą rolę w strategiach armatorów odgrywają prywatne destynacje, nad którymi operatorzy mają pełną kontrolę. Royal Caribbean Group planuje docelowo eksploatować ponad osiem wyłącznych miejsc postoju w Europie, na Karaibach, Pacyfiku oraz w Ameryce Południowej.
Również Carnival Corporation intensywnie rozwija własne zaplecze lądowe. Wśród realizowanych projektów znajdują się Celebration Key, przebudowa Mahogany Bay w Isla Tropicale oraz dalszy rozwój kompleksu RelaxAway at Half Moon Cay.
Dłuższe postoje w portach
Kolejnym trendem jest wydłużanie czasu postoju w portach. W sezonie zimowym 2027–2028 Norwegian Cruise Line planuje rejsy, w których średni czas pobytu w porcie wynosić będzie 9,5 godziny, z dużą liczbą późnych wyjść oraz nocnych postojów.
Zbliżone podejście prezentują programy Immersive Overnight oferowane przez Regent Seven Seas Cruises, zakładające nawet kilkudniowy pobyt w jednym porcie. Podobną strategię rozwijają także Princess, Azamara, Oceania, Atlas Ocean Voyages oraz Windstar.
Podatki, opłaty i limity pasażerów
Na kształt przyszłych tras coraz silniej wpływają lokalne regulacje. W wielu popularnych destynacjach wprowadzane są nowe podatki, opłaty portowe oraz limity liczby pasażerów, których celem jest ograniczenie presji turystycznej.
Choć część rozwiązań już obowiązuje, większość nowych regulacji zacznie wchodzić w życie od 2026 roku. Dotyczy to m.in. Grecji, Norwegii, Hawajów, Islandii oraz Francji.
Starsze jednostki schodzą z rynku
Wraz z rosnącym znaczeniem jakości produktu starsze i mniejsze statki są stopniowo wycofywane z eksploatacji. W ciągu ostatnich pięciu lat Carnival Corporation pozbyła się ponad 20 jednostek, w tym Costa Fortuna oraz Seabourn Sojourn, sprzedanych w 2025 roku.
Norwegian Cruise Line Holdings zapowiedziała pierwsze wycofania statków od ponad 15 lat, natomiast National Geographic-Lindblad Expeditions planuje zakończenie eksploatacji jednostek National Geographic. Sea Lion oraz National Geographic Sea Bird w 2026 roku.
Koniec floty „w zawieszeniu”
Tzw. flota „w zawieszeniu”, obejmująca statki pozostające poza eksploatacją po pandemii COVID-19, praktycznie znika z rynku. W 2025 roku większość takich jednostek znalazła nowych operatorów lub powróciła do regularnej służby.
Przykładem jest dawna Costa Magica sprzedana chińskiemu armatorowi Tianjin Orient International Cruises, a także powrót do eksploatacji jednostek takich jak Ocean Victory oraz Ocean Adventurer.










