Polskie porty: Zatory, wyzwania i perspektywy rozwoju 

Problem portów kontenerowych, z wyraźnym akcentem na sytuację w Gdańsku, podkreśla istotne wyzwania, przed którymi stoi infrastruktura logistyczna Polski. Zatory w największym porcie kontenerowym w Gdańsku, gdzie statki oczekują na rozładunek nawet do dziesięciu dni, stają się poważnym problemem nie tylko dla samego portu, ale również dla całego łańcucha dostaw. Skutki tego zjawiska są odczuwalne przez kierowców ciężarówek oraz pociągi towarowe, które również ulegają paraliżowi.

Sytuacja w gdańskim porcie, jak zauważają eksperci, jest wyjątkowa w skali ostatnich lat. Ostatni raz podobne problemy miały miejsce przed otwarciem Baltic Hub w 2004 roku. Obecne opóźnienia generują znaczące komplikacje w łańcuchu dostaw, dotykając bezpośrednio przewoźników drogowych, którzy doświadczają strat finansowych z powodu systemu wynagradzania opartego nie na czasie pracy, ale na przejechanych kilometrach i terminowości dostaw. To z kolei prowadzi do zwiększenia kosztów transportu, które ostatecznie przenoszone są na konsumentów poprzez wyższe ceny produktów w sklepach.

Polska jako kraj o strategicznym położeniu w Europie Wschodniej, stoi przed koniecznością rozbudowy i modernizacji swojej infrastruktury portowej. Eksperci z branży logistycznej zwracają uwagę na pilną potrzebę inwestycji w nowe terminale, szczególnie w Gdańsku i potencjalnie w Świnoujściu. Takie działania nie tylko złagodziłyby obecne problemy, ale także przyczyniłyby się do wzrostu wpływów do budżetu Państwa z tytułu dodatkowych przychodów z cła i podatku VAT. Jest to krok niezbędny, aby sprostać rosnącym wymaganiom rynku i utrzymać konkurencyjność Polski na mapie europejskiego transportu morskiego.

Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/kolejne-sankcje-za-naruszenia-ograniczen-cenowych-rosyjskiej-ropy/

Inwestycje w nowe moce przeładunkowe wydają się być kluczowym rozwiązaniem tego narastającego problemu. Rozbudowa terminalu w Gdańsku oraz budowa nowego terminalu w Świnoujściu, połączona z udrożnieniem drogi rzecznej na Odrze, mogłaby znacząco wpłynąć na poprawę przepustowości i efektywności polskich portów kontenerowych. Taka inwestycja nie tylko zapewniłaby większą wydajność i skrócenie czasów oczekiwania w portach, ale również przyczyniłaby się do zwiększenia konkurencyjności polskich portów w regionie, otwierając nowe możliwości dla handlu i gospodarki krajowej.

Sytuacja w gdańskim porcie kontenerowym i przewidywane kierunki rozwoju infrastruktury portowej w Polsce stanowią istotny element analizy stanu oraz przyszłości polskiej gospodarki w kontekście globalnych łańcuchów dostaw. Znaczenie tych działań wykracza poza lokalne aspekty, stanowiąc element szerszej strategii rozwoju transportu i logistyki w Polsce.

Analizując sytuację w polskich portach kontenerowych, zwłaszcza w kontekście Gdańska, obserwujemy znaczące wyzwania i możliwości rozwoju. Zatory w Gdańsku, gdzie statki muszą czekać nawet do dziesięciu dni na rozładunek, stanowią poważny problem logistyczny. Jak zauważają eksperci z branży logistycznej, sytuacja ta jest wyjątkowa i wymaga pilnych działań naprawczych.

Ciekawy aspekt tej sytuacji przedstawia kmdr Mirek na platformie X, zwracając uwagę na konsekwencje korków w Gdańsku: „Mamy jednak przypadek statków Maersk, które zostały przekierowane z Gdańska do terminala GTC Gdynia. Operacja ta zakończyła się niepowodzeniem, bo po wejściu dwóch jednostek okazało się, że terminal w Gdyni się zatkał”. Ten wpis podkreśla, jak poważne są wyzwania związane z przeciążeniem portów i jak ważne jest znalezienie trwałych rozwiązań.

Inwestycje w nowe terminale i rozbudowa istniejącej infrastruktury portowej wydają się być niezbędne. Eksperci i obserwatorzy branży, zwracają uwagę na potencjalną rolę terminalu w Świnoujściu: „Terminal w Świnoujściu, z punktu widzenia logistyka, ma sens. Warunkiem dla jego powodzenia jest udrożnienie Odry. W takim scenariuszu rzeką można by dostarczyć towary do Wrocławia, gdzie mógłby powstać terminal multimodalny obsługujący barki”.

Taki rozwój infrastruktury nie tylko zmniejszyłby obciążenie gdańskiego portu, ale też stworzyłby nowe możliwości dla transportu multimodalnego w Polsce. W obecnej sytuacji na rynku transportu kontenerowego na świecie dostrzega się zaskakujący trend optymizmu. Pomimo że światowa produkcja wykazuje spadek, co z natury ogranicza ilość dostępnych towarów do transportu, to jednak dokładna analiza strategii zakupowych armatorów ukazuje inne oblicze rynku. Inwestycje w nowoczesne kontenerowce zdają się świadczyć o przewidywaniu przez branżę wzmożonego ruchu towarowego w przyszłości.

Patrząc z perspektywy długofalowej, eksperci z branży transportu morskiego nie przewidują trwałego spadku w ilości realizowanych transportów. Chociaż krótkoterminowe fluktuacje są nieuniknione, generalna tendencja wskazuje na stabilizację i możliwy wzrost w tym sektorze. To podejście rysuje obraz branży, która mimo obecnych wyzwań, szykuje się do obsługi rosnącego zapotrzebowania na przewozy morskie w nadchodzących latach.

Czytaj też: https://portalstoczniowy.pl/wojna-na-bliskim-wschodzie-i-jej-wplyw-na-globalny-transport-morski/

W ciągu ostatnich kilkunastu lat zaszły znaczące zmiany w przemyśle transportu morskiego. Statki, które jeszcze dekadę temu mogły przewieźć maksymalnie 10 tys. TEU, teraz osiągają pojemność nawet 25 tys. TEU. Gigantyczne wymiary tych nowoczesnych jednostek niosą pewne ograniczenia, na przykład mniejszą liczbę portów zdolnych do ich obsługi. Z drugiej strony, większa pojemność tych statków pozwala na redukcję kosztów związanych z przewozem poszczególnych kontenerów.

Aspekt polityczny także odgrywa istotną rolę w kształtowaniu przyszłości transportu morskiego, przy czym głównym źródłem obaw branży jest potencjalne ryzyko zakłóceń w handlu z Chinami, które są kluczowym eksporterem i punktem tranzytowym w globalnych łańcuchach dostaw. Jakiekolwiek perturbacje w chińskiej gospodarce lub w handlu z tym krajem mogą mieć duży wpływ na międzynarodowy transport morski ze względu na ich centralną rolę w światowym handlu.

Problemy zatorów w gdańskim porcie kontenerowym i dyskusje na temat przyszłego rozwoju polskiej infrastruktury portowej, jak wskazują eksperci i komentarze w mediach społecznościowych, stanowią ważny element w planowaniu długoterminowym polskiego sektora transportu i logistyki. Rozwiązania te mają kluczowe znaczenie nie tylko dla efektywności krajowego transportu, ale i dla pozycji Polski w globalnych łańcuchach dostaw.

Autor: Mariusz Dasiewicz/Business Insider

https://portalstoczniowy.pl/category/porty-przewozy-morskie/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • AW189 i S-92 w irlandzkim systemie ratownictwa morskiego

    AW189 i S-92 w irlandzkim systemie ratownictwa morskiego

    Rosnąca liczba interwencji irlandzkiej Straży Przybrzeżnej, zmiany w lotniczym komponencie systemu SAR oraz sposób wykorzystania śmigłowców ratowniczych stały się przedmiotem coraz częstszej debaty. 

    W irlandzkich realiach decyzje sprzętowe nie zawsze są jednoznacznie postrzegane jako wzmocnienie zdolności operacyjnych, co wynika ze specyfiki działań prowadzonych na wodach Atlantyku.

    W jednej z dyskusji pod naszym wcześniejszym artykułem (link do tekstu), dotyczącym rosnącej liczby interwencji irlandzkiej Straży Przybrzeżnej prowadzonych w wymagających warunkach u wybrzeży Irlandii, pojawiły się uwagi naszego czytelnika z portalu X – Wojtka. Zwrócił on uwagę, że zastąpienie wykorzystywanych dotychczas śmigłowców S-92 maszynami typu AW189 nie musi być jednoznacznie postrzegane jako wzmocnienie systemu SAR, a w praktyce może oznaczać zmianę profilu operacyjnego irlandzkiego ratownictwa morskiego.

    Analiza dostępnych danych technicznych obu maszyn pokazuje, że ta uwaga nie jest pozbawiona podstaw, choć jej pełne znaczenie ujawnia się dopiero w zestawieniu realnych scenariuszy działań prowadzonych w trudnych warunkach pogodowych i daleko od linii brzegowej. To właśnie ten kontekst stał się punktem wyjścia do szerszego spojrzenia na temat zmian w irlandzkim morskim komponencie lotniczym SAR.

    Geografia, która nie wybacza uproszczeń

    Irlandia należy do państw o wyjątkowo wymagających warunkach prowadzenia morskich akcji ratowniczych. Otwarty Atlantyk, długa i skalista linia brzegowa, liczne klify oraz wyspy oddalone od stałego lądu sprawiają, że ratownictwo morskie ma tu charakter nie tylko przybrzeżny, lecz często oceaniczny. W takich warunkach margines błędu podczas akcji ratunkowych bywa niewielki, a decyzje sprzętowe nabierają znaczenia, które trudno porównać z realiami Bałtyku czy Morza Północnego.

    To właśnie dlatego w Irlandii każda zmiana w systemie SAR – zwłaszcza dotycząca lotnictwa – jest analizowana nie tylko przez specjalistów, lecz także przez byłych dowódców, ratowników oraz środowisko morskie.

    Przypadek statku rybackiego Fastnet jako punkt odniesienia

    Dobrym przykładem tej dyskusji jest akcja ratownicza z 15 grudnia 2025 roku przeprowadzona przy francuskim kutrze rybackim Fastnet, który po awarii silnika osiadł na skałach w rejonie Dingle. Z pokładu jednostki ewakuowano 14 członków załogi przy użyciu śmigłowca ratowniczego bazującego w Shannon. Operacja była prowadzona w trudnych warunkach pogodowych, przy silnym wietrze oraz wysokiej fali, a całe podjęcie trwało około 20 minut.

    Akcja zakończyła się powodzeniem, jednak – co istotne – wymagała dwóch podejść śmigłowca. W komentarzach pojawiły się głosy, że w przypadku wcześniej wykorzystywanych maszyn używanych przez irlandzką Straż Przybrzeżną możliwe byłoby jednorazowe zabranie całej załogi, co stało się punktem wyjścia do debaty nad przydatnością poszczególnych typów śmigłowców w działaniach irlandzkiego systemu SAR.

    Gdzie kończy się „wystarczająco dobrze”

    Były dyrektor irlandzkiej Straży Przybrzeżnej zwrócił uwagę, że akcja przy Fastnet przebiegała blisko brzegu. W jego ocenie podobne zdarzenie, lecz mające miejsce kilkaset mil morskich od lądu, mogłoby mieć zupełnie inny finał. W takich warunkach liczba osób możliwych do ewakuacji podczas jednego podejścia śmigłowca przestaje być detalem technicznym, a staje się kwestią życia i śmierci.

    W tym kontekście zasadna pozostaje uwaga, że samo wprowadzenie czterech śmigłowców AW189 nie musi automatycznie oznaczać wzmocnienia zdolności irlandzkiej Straży Przybrzeżnej. Zastąpienie wcześniej wykorzystywanych cięższych śmigłowców S-92 inną konstrukcją, zaprojektowaną pod odmienny profil zadań, oznacza zmianę charakteru operacyjnego systemu ratownictwa. Dlatego krytyczne głosy pojawiające się wokół tej decyzji nie odnoszą się do jakości samej maszyny, lecz do konsekwencji jej wykorzystania w trudnych warunkach środowiskowych, typowych dla irlandzkiego wybrzeża.

    Właśnie w tym miejscu różnice pomiędzy poszczególnymi typami maszyn zaczynają mieć znaczenie operacyjne, a nie tylko katalogowe. Dodatkowy lot, który przy brzegu jest możliwy, na otwartym Atlantyku może już nie wchodzić w grę.

    Leonardo AW189 – charakterystyka konstrukcji i zastosowanie

    Leonardo AW189 to cywilny, dwusilnikowy śmigłowiec wielozadaniowy, rozwijany przez europejski koncern Leonardo od 2011 roku. Konstrukcja została zaprojektowana z myślą o szerokim spektrum zastosowań, obejmujących zadania transportowe, operacje offshore oraz misje poszukiwawczo-ratownicze. Maszyna charakteryzuje się maksymalną masą startową na poziomie około 8,6 tony oraz kabiną umożliwiającą elastyczną konfigurację pod kątem transportu osób lub wyposażenia specjalistycznego.

    AW189 są wykorzystywane w zadaniach poszukiwawczo-ratowniczych przez użytkowników cywilnych i państwowych. W zależności od konfiguracji śmigłowce te mogą przenosić wyposażenie medyczne oraz sprzęt do ewakuacji poszkodowanych z użyciem wciągarki. Konstrukcja AW189 znajduje zastosowanie w działaniach prowadzonych zarówno w rejonach przybrzeżnych, jak i w głębi morza.

    Sikorsky S-92 – cięższa platforma dla zadań offshore i SAR

    Sikorsky S-92 to dwusilnikowy śmigłowiec zaprojektowany z myślą o długotrwałych operacjach nad morzem, w szczególności na potrzeby przemysłu wydobywczego oraz służb ratowniczych. Konstrukcja charakteryzuje się większymi wymiarami kadłuba oraz obszerną kabiną, co umożliwia jednorazowy transport większej liczby osób lub rozbudowanego wyposażenia medycznego i ratowniczego.

    Śmigłowce S-92 od lat są wykorzystywane w zadaniach poszukiwawczo-ratowniczych w takich państwach jak Irlandia, Wielka Brytania czy Republika Korei, zarówno przez służby państwowe, jak i operatorów cywilnych realizujących kontrakty rządowe. Konstrukcja ta znalazła szerokie zastosowanie w operacjach offshore, gdzie istotne znaczenie mają duży zasięg oraz długi czas lotu, szczególnie przy działaniach prowadzonych daleko od linii brzegowej.

    Porównanie śmigłowców AW189 i S-92

    ParametrLeonardo AW189Sikorsky S-92
    Typ śmigłowcadwusilnikowy, wielozadaniowydwusilnikowy, wielozadaniowy
    ProducentLeonardoSikorsky
    Długośćok. 17,6 mok. 17,1 m
    Wysokośćok. 5,1 mok. 5,0 m
    Średnica wirnika nośnegook. 14,6 mok. 17,2 m
    Maksymalna masa startowaok. 8 600 kgok. 12 000 kg
    Prędkość przelotowaok. 260 km/hok. 280 km/h
    Pułap praktycznyok. 4 600 mok. 4 600 m
    Zasięg maksymalnyok. 900 kmok. 1 000 km
    Pojemność kabinydo ok. 19 osób (zależnie od konfiguracji)do ok. 19 osób (większa przestrzeń)

    Dlaczego Irlandia patrzy na to inaczej niż reszta Europy

    To, co w innych państwach uznawane jest za akceptowalny kompromis, w irlandzkich realiach bywa oceniane znacznie surowiej. Wynika to nie tylko z geografii, lecz także z charakteru zdarzeń, z jakimi służby mierzą się na co dzień. Duża część interwencji dotyczy jednostek rybackich i handlowych operujących daleko od lądu, często w warunkach szybko pogarszającej się pogody.

    W takich sytuacjach zdolność do jednorazowego podjęcia większej liczby rozbitków ma znaczenie kluczowe. Nie zawsze istnieje możliwość powrotu po kolejnych poszkodowanych, nawet jeśli teoretycznie czas dolotu na to pozwala.

    Dyskusja, która jeszcze się nie zakończyła

    Zmiany w irlandzkim systemie ratownictwa lotniczego pozostają przedmiotem ożywionej debaty, ponieważ dotyczą nie tylko używanego sprzętu, lecz także realnych możliwości prowadzenia akcji ratowniczych w jednym z najbardziej wymagających akwenów Europy. Przykład interwencji przy Fastnet pokazuje, że różnice pomiędzy wykorzystywanymi konstrukcjami śmigłowców mają wymiar praktyczny i bezpośrednio wpływają na przebieg działań poszukiwawczo-ratowniczych.

    Zestawienie śmigłowców różniących się gabarytami, masą oraz przestrzenią kabiny unaocznia, że nie każda zmiana sprzętowa oznacza automatyczne wzmocnienie zdolności operacyjnych. W warunkach, w których kluczowe znaczenie ma jednorazowe podjęcie jak największej liczby osób lub prowadzenie działań daleko od brzegu, charakterystyka i możliwości nabiera szczególnego znaczenia.

    Obecnie lotniczy komponent irlandzkiego systemu SAR przechodzi etap zmian związanych z realizacją rządowego kontraktu przez operatora Bristow Ireland. W jego ramach dotychczas wykorzystywane śmigłowce Sikorsky S-92 są stopniowo zastępowane maszynami Leonardo AW189. Pierwsze śmigłowce nowego typu zostały już wprowadzone do służby, jednak proces pełnego przejścia na nową flotę wciąż trwa.

    Wracając do punktu wyjścia, w którym nasz czytelnik zwrócił uwagę na niejednoznaczną ocenę zmian w irlandzkim lotniczym komponencie SAR, zasadne pozostaje pytanie o długofalowe konsekwencje tej decyzji. Czy w dłuższej perspektywie zmiana wykorzystywanych śmigłowców na wariant morski AW189 rzeczywiście przełoży się na wzrost skuteczności ratownictwa morskiego w warunkach częstych sztormów i szybko zmieniającej się pogody u wybrzeży Irlandii, czy też przyniesie nowe wyzwania organizacyjne i operacyjne dla irlandzkiej Straży Przybrzeżnej? Odpowiedź na to pytanie przyniosą zapewne najbliższe lata, pokazując w praktyce, czy ta ryzykowna decyzja przyniosła zamierzony efekt, czy też ujawniła swoje ograniczenia.